Korona Gór Polskich: 1 - Łysica

Fajnie jest robić rzeczy razem. Ja lubię chodzić po górach, Taida zdobywać odznaki, zapisaliśmy się więc do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski, wyrobiliśmy książeczki i zrobiliśmy spreadsheet ze szczytami do zdobycia. Na tym się na jakiś czas skończyło.

Ostatnio zbliżające się narodziny Kaczki uświadomiły nam, że wkrótce realizacja tej ambicji spadnie na daleki plan, warto więc ruszyć tyłki póki się da. Łysica to oczywisty wybór: można obrócić z Warszawy w jeden dzień, wejście jest proste, powinno dać radę i w 7 miesiącu ciąży. Opinie fejsbukowych ekspertów były, jak się można spodziewać, spolaryzowane, jedni twierdzili że chyba nas popierdoliło, inni, że z palcem w dupie. Miałem trochę obaw, ale i dużo zaufania do Taidy, że jak coś będzie nie tak, to powie, i zawrócimy. Oraz nadzieję, że nie wywróci się nieszczęśliwie.

droga przez ośnieżony las

Standardowy szlak prowadzi ze św. Katarzyny. Jednostajne podejście szeroką, prostą drogą, niecałe 2 km, wchodzi się może godzinę. Podobno miejscowi spacerują sobie tam po mszy. Bardzo stromo nie jest, ale w zimie może być ślisko, a jako że minimalizacja ryzyka upadku była dla nas priorytetem, wybraliśmy alternatywę: wejście z Kakonina. Dystans jest dwa razy dłuższy, ale podejście trochę mniej strome. Okazało się to świetną decyzją: szliśmy po świeżym, ale płytkim śniegu, wokól ośnieżone drzewa i przebijające między chmurami słońce — widok jak z bajki. Szlak w miarę oczywisty, trudno go zgubić, choć raz nam się prawie udało. Rozmawiając i drepcząc pod górę ani się obejrzeliśmy jak stanęliśmy na przełęczy św. Mikołaja. Stamtąd już granią, płasko, przez skałę Agaty na Łysicę — na tej części szlaku zaczęliśmy spotykać więcej ludzi. Zejście do św. Katarzyny było najmniej przyjemne: mocno wydeptane przez dziesiątki spacerowiczów, miejscami bardzo śliskie.

profil wejścia i zejścia

Taida pierwszy raz miała nowy sprzęt: buty, kije i raczki. Sprawdził się doskonale, choć do raczków przylepiał się śnieg tworząc pod podeszwami buły, które trzeba było regularnie usuwać. Tym niemniej, na śliskim zejściu okazały się niezwykle pomocne. Przede wszystkim jednak jej rozsądkowi i niezwykle ostrożnemu schodzeniu zawdzięczamy, że ten spacer przyniósł tylko pozytywne emocje.

02/02/2022